ZNAJDŹ W SERWISIE

Błękitny Patrol WWF – 795 536 009

fot. Darek Kondefer dla ngo.pl
ZDJĘCIA
fot. Darek Kondefer dla ngo.pl
Wolontariusze Błękitnego Patrolu zajmują się również obserwacją i ochroną bałtyckich ptaków. Fot. Darek Kondefer dla ngo.pl
Pod szczególną opieką Błękitnego Patrolu jest pięć gatunków ptaków. – Obserwujemy je i staramy się określić miejsca zakładania gniazd – wyjaśnia Jan Wilkanowski. W zadaniu tym mogą wesprzeć Błękitny Patrol turyści. Umieszczone przy większych wejściach na plaże tablice zachęcają do informowania o zauważonych przedstawicielach wybranych gatunków. Można też oczywiście zgłaszać zdarzenia dotyczące innych ptaków. Fot. Darek Kondefer dla ngo.pl
Warto też zwrócić uwagę na tablice informujące o tym, jak się zachować w przypadku znalezienia morświna (martwego lub żywego) lub foki: – W przypadku spotkania dzikiego zwierzęcia, pamiętajmy, to my jesteśmy tutaj gośćmi – przypomina Wilkanowski. – Nie wypłasza się gospodarza z domu. Jeśli dzikie zwierzę nie ucieka, to już jest dla nas sygnałem, że coś jest nie tak. Jeśli jest to żywa foka, staramy się ją obejść, nie przeszkadzać. Może odpoczywa, może coś jej się stało... Przestrzegamy innych. Pomysły turystów bywają różnorakie, łącznie z karmieniem foki parówkami... najmniejszym grzeszkiem jest próba pogłaskania. Jeśli foka da się pogłaskać, mieliśmy duże szczęście, że nas nie ugryzła. Ugryzienie foki jest dla nas bardzo groźnie z uwagi na skład bakteryjny śliny. Nie podchodźmy więc do niej również ze względu na własne bezpieczeństwo. Fot. Darek Kondefer dla ngo.pl
– Trafiają do nas również zgłoszenia o wszelkich formach dewastacji, a także o potrzebach ochrony zwierząt niewpisanych w nasz program – mówi Wilkanowski. Przykładem może być interwencja w sprawie osłabionego bobra. Wolontariuszka Błękitnego Patrolu zadbała, by zwierzę miało spokój do czasu przybycia pomocy. Zdjęcie zrobiono teleobiektywem, z dużej odległości, aby nie niepokoić zwierzęcia. Fot. Darek Kondefer dla ngo.pl
Zorganizowano akcję ratunkową. Fot. Darek Kondefer dla ngo.pl
Bóbr został odłowiony i przewieziony w bezpieczne miejsce. Na zdjęciu, w zielonym mundurze – Wojciech Woch, kierownik Parku Krajobrazowego Mierzeja Wiślana, z którym Błękitni współpracują. Fot. Darek Kondefer dla ngo.pl
– To miejsce stworzył człowiek, a przyroda je wykorzystała – mówi Wilkanowski o Ujściu Wisły w miejscowości Mikoszewo (jest to wybudowany w 1895 roku kanał). – W tym rejonie, zwanym mekką fok, jest kilkadziesiąt osobników. Rekord to około dwustu obserwowanych. Jest to również jedyne miejsce gniazdowania rybitw czubatych w Polsce. Spotkać tam można też rybitwy białoczelne i rybitwy rzeczne. W ramach projektu „Ochrona siedlisk ssaków i ptaków morskich” w ujściu Wisły działa strażnik terenowy, który współpracuje z lokalnymi liderami Błękitnego Patrolu. Jego głównym zadaniem jest stałe monitorowanie siedlisk ssaków i ptaków morskich w rejonie ujścia Wisły i rezerwatu Mewia Łacha, a także reagowanie na przypadki łamania prawa na terenie rezerwatu. Fot. Darek Kondefer dla ngo.pl

– Błękitny Patrol WWF to grupa ponad dwustu przeszkolonych wolontariuszy, którzy już od trzech lat funkcjonują w takiej dużej liczbie na polskim wybrzeżu – mówi Jan Wilkanowski, lokalny lider Błękitnego Patrolu na obszar Mierzei Wiślanej. – Jednak historia wolontariuszy Błękitnego Patrolu w Polsce jest o wiele dłuższa. Pierwsza grupa zaczęła swoją pracę w 2010 roku. Wtedy było nas tylko czterdziestka. Teraz na samej Mierzei Wiślanej jest 45 wolontariuszy.

Błękitni nie tylko szukają fok i morświnów. Prowadzą stałą obserwację polskiego brzegu Morza Bałtyckiego i zajmują się ochroną przyrody Bałtyku. Każdy wolontariusz odpowiedzialny jest za monitorowanie około dziesięciokilometrowego odcinka plaży przez okres całego roku. Jest w stanie szybko dotrzeć w miejsce, gdzie zauważono fokę lub morświna, w razie potrzeby udzielić pomocy i powiadomić o zdarzeniu Stację Morską w Helu.

WWF działa w Polsce od początku lat 90. W roku 1993 fundacja przyczyniła się do powstania Biebrzańskiego Parku Narodowego. W 2000 roku powstało biuro w Warszawie, główna siedziba polskiego oddziału. Fundacja zajmuje się m.in. ochroną przyrodniczo cennych rzek i lasów a także ochroną największych drapieżników: wilków, rysi, niedźwiedzi i ssaków bałtyckich. Stara się przeciwdziałać zmianom klimatu, walczy z nielegalnym handlem ginącymi gatunkami roślin i zwierząt. Jej hasło to: „Chronimy przyrodę z ludźmi i dla ludzi”.

Błękitny Patrol powstał w ramach projektu „Wsparcie restytucji i ochrony ssaków bałtyckich w Polsce”. Obecnie kontynuuje działalność w ramach projektu „Ochrona siedlisk ssaków i ptaków morskich” – w skrócie „Siedliska morskie”.

Strona Błękitnego Patrolu

 

Tekst: Dorota Suwalska, foto: Darek Kondefer

Komentarze
Nie ma żadnych komentarzy
Redakcja www.mediateka.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.